Leasing zamiast kredytu
Leasing to nic odmiennego jak dzierżawa lub wynajem danej rzeczy. W chwili obecnej w leasing zdołamy wziąć w praktyce każdy przedmiot, który jest środkiem trwałym. Biorąc np. samochód w leasing stajemy się tylko jego eksploatatorem. Posiadaczem jest instytucja leasingowa, z którą podpisujemy umowę. Podpisanie umowy leasingowej jest zwłaszcza opłacalne dla firm, dzięki niemu albowiem przedsiębiorstwo może wrzucić w koszty fiskalne wydatki powiązane z eksploatacją przedmiotu leasingu. Rynek finansowy wykreował różne rodzaje leasingu, w zależności od podmiotu finansującego dzieli się go na leasing bezpośredni oraz dodatkowo leasing pośredni. Natomiast patrząc na skutki podatkowe jakie wytwarza, można go podzielić na leasing operacyjny i kapitałowy. Natomiast podział ten nie jest dokładny. Jest to uzależnione od parametrów charakterystycznych dla wiadomej umowy leasingowej. Podczas gdy jest mowa o leasingu kojarzy się on przede wszystkim z toczoną działalnością gospodarczą. Tak było do czasu ukazania się na polskim rynku finansowym leasingu konsumenckiego, skierowanego do ludzi nie prowadzących aktywności gospodarczej- czyli do ludzi fizycznych. Wedle najświeższych danych na razie leasing konsumencki dotyczy tylko samochodów (podobnie jak leasing samochodowy), w przyszłości ma dotyczyć także innych środków trwałych. Tak więc rozwiązanie leasingu dla osoby pozbawionej działalności gospodarczej pomału staje się powszechna. Umowa leasingu konsumenckiego jest atrakcyjniejsza od kredytu dla osób, które nie posiadają umowy o posadę, gdyż nie jest wymagane zaświadczenie o zatrudnieniu, a wyłącznie udokumentowane przychody. Tak zatem osoba prywatna, która będzie zaciekawiona leasingiem konsumenckim ma możliwość pracować zarówno na umowę zlecenie jak i na kontrakcie. Umowa leasingowa nie obniża zdolności kredytowej, tak więc można śmiało spełniać inne projekty już za pośrednictwem banku.